To nie ptasia grypa zabiła dzikie ptactwo w Europie zeszłej wiosny, to była choroba popromienna
Autor, RHOD WILSON

„To uderzające: obszary z koloniami, które zostały mocno dotknięte ptasią grypą w zeszłym roku, pozostały puste w tym roku, w tym Waterdunen (ZL), Wagejot i De Petten na Texel (NH), Griend i De Putten w pobliżu Camperduin (NH) ” – napisał Ruud van Beusekom z BirdLife Holandia.
Wszyscy zakładają, że ptaki gnieżdżące się pomyślnie w tym roku nabyły odporność na wirusa grypy H5N1. Ale obszary wybrane w tym roku przez ptaki to obszary o niższym promieniowaniu.
Poniższy tekst został napisany przez Arthura Firstenberga i opublikowany przez Global Research .
Na całej Ziemi znikają ptaki – symbole wolności i radości – i jeśli nie przestaniemy ich zabijać, już nigdy nie ożywią naszego nieba i wyobraźni.
Są to rybitwy, mewy, szablodzioby, głuptaki, wydrzyki, nurniki, maskonury, ostrygojady, kaczki, gęsi, bąki, bażanty, sroki, piaskowce, bociany, żurawie, pelikany, czaple, łabędzie, nury, wróble, gołębie, kosy czerwonoskrzydłe , sowy, kormorany, perkozy, biegusy zmienne, wrony, kruki, bieliki, jastrzębie, sokoły, sępy, wszystkie znikające z krajobrazów naszych domów, lasów, wybrzeży i umysłów. Rzadko pojawia się w wiadomościach, a świat przyzwyczajony do stale kurczących się zasobów i zmniejszającej się ilości życia nie zwraca na to uwagi.
Ostrzeżenie o Cichej Wiosnie, które sześćdziesiąt lat temu brzmiało jak ryk trąby, skurczyło się z całorocznego stanu wyjątkowego do prawie bezsensownego rytuału Dnia Ziemi, obchodzonego tylko raz w roku.
Ale zeszłej wiosny, w maju i czerwcu, świat obudziły szokujące opowieści i rozdzierające serce zdjęcia martwych ptaków morskich zaśmiecających swoje tereny lęgowe na całej półkuli północnej, nigdzie tak wyraźnie jak w rezerwacie przyrody De Petten na wyspie Texel w Holandia, gdzie zwłoki rybitw czubatych zaśmiecały ziemię, jakby spadły martwe z nieba w locie:

Ornitolodzy i organizacje zajmujące się ochroną ptaków odruchowo powiedzieli sobie i światu: „To musi być ptasia grypa” i ubierali się w kombinezony ochronne i maski, wędrując po ptasich cmentarzyskach ze swoimi zbieraczami okazów i sprzętem do badań, ignorując oczywiste oznaki w przeciwieństwie.
Mówili, że ptasia grypa jest tak zaraźliwa i śmiertelna, że w ciągu kilku dni podróżuje po całym świecie, rozprzestrzenia się jak woda między gatunkami i zabija całe kolonie w ciągu tygodni. Ignorując jednocześnie fakt, że dwie holenderskie kolonie rybitwy czubatej oddalone od siebie o zaledwie 20 mil w tym samym sezonie lęgowym miały zupełnie inne wyniki: Waterdunen, którego 7000 lęgowych ptaków zostało całkowicie zniszczonych, oraz Yerseke Moer, którego mniejsza kolonia nie miała żadnej śmiertelności. Że we Francji 3000 rybitw czubatych w Platier d’Oye zostało całkowicie zabitych, podczas gdy tysiące par rybitw czubatych w Polder de Sébastopol w ogóle nie chorowało. Ta ptasia grypa była chorobą jesienno-zimową i nigdy wcześniej nie występowała wiosną ani latem. I że nigdy wcześniej nie dotknęło tak wielu różnych gatunków ptaków jednocześnie.
Ale to nie była „ptasia grypa”, to była choroba popromienna z wież komórkowych , jak udokumentowano w moim biuletynie z dnia 28 lipca 2022 r .
Osiemnaście nowych anten 4G zostało dodanych do trzech wież komórkowych znajdujących się w De Petten, na terytorium, na którym ptaki się rozmnażały, zaledwie kilka dni przed tym, jak zaczęły umierać. A duża liczba innych anten i wież była skierowana na rezerwat z drugiej strony ruchliwego szlaku żeglugowego, którego ruch w dużym stopniu wykorzystywał te anteny. Podczas gdy Yerseke Moer nie jest gospodarzem żadnych wież komórkowych, ma znacznie mniej skierowanych na niego anten i znajduje się w odosobnionym miejscu, nie w pobliżu głównego portu ani na szlaku żeglugowym.
Podobnie we Francji dziesiątki nowych anten 4G i 5G właśnie dodano do wież w pobliżu i na terenie rezerwatu Platier d’Oye, położonego w pobliżu portu w Calais, podczas gdy Polder de Sébastopol znajduje się na odizolowanej wyspie bez wież, niewielu mieszkańców lub gości i z dala od ruchu statków.
Rok później
W sierpniu 2022 r. badacze byli zdumieni, gdy odkryli, że 600 par rybitw czubatych – z których przynajmniej część pochodziła z kolonii, które zostały zniszczone – zdecydowało się spróbować ponownie tak późno w sezonie. Złożyli jaja i pomyślnie wychowali co najmniej 300 młodych ptaków w lipcu i sierpniu w nowym miejscu na wyspie Texel, plaży przy grobli Prince Hendrik Sand Dike, której właścicielem jest Hoogheemraadschap Hollands Noorderkwartier (HHNK). A tej wiosny w 2023 r. Grobla Prince Hendrik Sand Dike jest wypełniona prawie 3000 par lęgowych rybitwy czubatej, podczas gdy drugi rezerwat – wyspa De Bliek w Haringvliet – ma ponad 2000 par lęgowych. Te dwie kolonie i pięć mniejszych kolonii stanowią łącznie około połowy liczby rybitw czubatych z poprzednich lat.
Kwitną, ale wszystkie katastrofalne lęgowiska zeszłej wiosny, z których wiele było lęgowiskami tego gatunku przez lata lub dziesięciolecia, zostały opuszczone. „To uderzające: obszary z koloniami, które zostały mocno dotknięte ptasią grypą w zeszłym roku, pozostały puste w tym roku, w tym Waterdunen (ZL), Wagejot i De Petten na Texel (NH), Griend i De Putten w pobliżu Camperduin (NH) ”, napisał Ruud van Beusekom z Vogelbescherming Nederland (BirdLife Holandia) 5 czerwca 2023 r.
Teraz wszyscy zakładają, że ptaki gnieżdżące się pomyślnie w tym roku nabyły odporność na wirusa grypy H5N1. Ale obszary wybrane w tym roku przez rybitwy kanadyjskie to obszary o niższym promieniowaniu. Piaskowa Grobla im. Księcia Hendrika, jedyne tegoroczne lęgowisko tych ptaków na wyspie Texel, jest najspokojniejszą i najrzadziej odwiedzaną plażą na wyspie. Najbliższe anteny znajdują się w odległości około 3 kilometrów, a ze względu na małą liczbę odwiedzających i statków są mało używane i emitują mało promieniowania. Podobnie De Bliek w Haringvliet jest wyspą bez ludzi i bez anten na zamkniętym torze wodnym odwiedzanym przez kilka statków.
Kolejną anomalią, której badacze nie wyjaśnili, jest fakt, że usunięcie wszystkich martwych ptaków z kolonii w zeszłym roku zwiększyło śmiertelność: „W zeszłym roku okazało się, że zbieranie padliny w koloniach ma negatywny wpływ na dalsze rozprzestrzenianie się ptasiej grypy”, napisała Odessa Langeveld w maju 12 tego roku. Innymi słowy, pozostawianie zakażonych wirusem zwłok na lęgowiskach zmniejszało rozprzestrzenianie się choroby, podczas gdy usuwanie ich zwiększało rozprzestrzenianie się. Ale nikt nie bierze pod uwagę, że zespoły pracowników codziennie usuwających zwłoki nosiły i używały telefonów komórkowych, które nie tylko same emitowały promieniowanie, ale zmuszały wieże komórkowe na miejscu lub w jego pobliżu do ciągłej aktywności.
Warto powtórzyć, że grypa, czy to u ludzi, zwierząt czy ptaków, nigdy nie została wykazana jako choroba zakaźna. W 1918 roku, u szczytu epidemii grypy hiszpanki, próby wykazania przez zespoły medyczne w Bostonie i San Francisco zaraźliwego charakteru grypy zakończyły się całkowitą i głośną porażką. Takie eksperymenty na ludziach zostały opublikowane w Journal of the American Medical Association , Boston Medical and Surgical Journal oraz Public Health Reports . Takie eksperymenty na koniach zostały opublikowane w Veterinary Journal .
Rozdziały 7, 8 i 9 mojej książki „ Niewidzialna tęcza: historia elektryczności i życia ” poświęcone są kompletnemu, szczegółowemu badaniu historii i nauki grypy. Rozdział 16, najdłuższy rozdział w książce, jest częściowo poświęcony wpływowi promieniowania elektromagnetycznego na ptaki. Sugeruję, aby wszystkie organizacje zajmujące się ochroną ptaków nabyły moją książkę i uważnie ją przeczytały.
Otrzymuję raporty od obserwatorów z całego świata o ptakach znikających z wybrzeży morskich po zbudowaniu na nich wież komórkowych. Na przykład zaledwie wczoraj ten e-mail przyszedł od Manju Carrow, który pisał o nowej wieży Verizon na cichym przylądku na Florydzie:
W zeszłym tygodniu pojechałem do Cape San Blas na Florydzie. Gdzieś między kwietniem 2022 a przed 11 czerwca 2023 dodali wieżę komórkową do przylądka. To prawda, że w pobliżu są 2, ale nie bezpośrednio na przylądku. Byłem tam 5 razy od 2020 roku. Przylądek ma tylko domy i kilka małych sklepów, nie ma hoteli. Na wszystkich plażach, na których kiedykolwiek byłem, jest dużo ptaków na plaży. Po raz pierwszy na plaży nie widziałem małych brodźców i innych ptaków, które zwykle biegają po plaży, gdy fale wychodzą, by dziobać robale. Wspomniałem o tym rezydentowi i właściwie zdali sobie sprawę z tego samego, po prostu nie zauważyli. Oczywiście pierwszego dnia, kiedy zdałem sobie sprawę, że przez cały dzień widziałem tylko 2 ptaki, od razu pomyślałem o nowej wieży.
o autorze
Arthur Firstenberg jest prezesem Cellular Phone Task Force , autorem książki „ The Invisible Rainbow: A History of Electricity and Life ”, administratorem Międzynarodowego Apelu o Stop 5G na Ziemi iw Kosmosie oraz opiekunem End Cellphones Here On Earth .
Wyróżniony obraz: Liczebność rybitw w 2023 r. o połowę mniejsza niż w poprzednich latach , Vogelbescherming Holandia
Źródło https://expose-news.com/2023/06/25/it-wasnt-bird-flu-that-killed-wild-birds/
