Przeznaczeniem Trumpa jest dyrygowanie orkiestrą

Autor, Helena Glass

The Nationalist Voice

PRZEZNACZENIE. Los Trumpa jest zaplanowany. Kiedy byłam tancerką, zawsze mówiono nam: „jesteśmy instrumentem”. Byliśmy tam, aby przekazać – wywołać emocje – i zinterpretować muzykę. Ponieważ muzyka była na pierwszym miejscu. Trump jest instrumentem. Jego muzyka to Stany Zjednoczone. Buduje orkiestrę. Ta orkiestra ucieleśnia Stany Zjednoczone. Jak oświadczył Bannon, nie jesteśmy sektą podążającą za skrzypcami, fletami i saksofonami – łączącymi się w zjednoczonym Koncercie Rachmaninowa!

W Bożym świecie każdy z nas ma swoje przeznaczenie. Żadne nie jest mniej ważne od drugiego, ponieważ Koncert jest celem lub produktem końcowym. Jeśli jeden instrument zaginie, pozostali muzycy szybko i cicho otaczają te skrzypce i pośredniczą w utracie, dopóki nie wyzdrowieje, a muzyka znów stanie się całością. Stały przepływ.

Wyjątkowość była dziełem, a nie doskonałością. Możemy zaświadczyć, że każdy z nas jest wyjątkowy – możemy również zaświadczyć, że nikt z nas nie jest doskonały. Czasami porównuję nasz indywidualny los do „darów”. Dane nam przez Boga. Władza nie wpływa na dar Trumpa. Moc, która korumpuje. Zamiast tego miłość do tego kraju i tego, co on reprezentuje, napędza jego dar. Dar uwolnienia nas od tyranii.

Czasami każdemu z nas trzeba przypomnieć, że jesteśmy zjednoczeni. Zespół. To próżnia Mocy wymaga od nas wiary w to, że jesteśmy podzieleni. Ponieważ ich Moc w jedności szybko się rozpada – niczym niegodziwa wiedźma z zachodu – OZ.

Kiedy Trump zostaje prezydentem, przyjmuje rolę dyrygenta. A nuty dla nas, instrumentów, to Clair de Lune Debussy’ego. Podróż, aby zrozumieć duszę. Moja matka spędziła większość swojego życia na próbach udoskonalenia tej Sonaty. I niestety, my też teraz to zrobimy. Ponieważ nie udało nam się odpowiednio nastroić naszych instrumentów. Pękł sznurek. Światła zgasły i nie widzieliśmy. Muzyka nie była w naszym sercu, była na kartce papieru.

Przez te wszystkie lata nigdy nie byłem świadkiem występu orkiestrowego, podczas którego cały zespół po prostu WYCHODZIŁ.

Czasami improwizacja może obudzić duszę. Czasami skrzypce potrzebują tylko odrobiny wypolerowania. A czasami potrzebny jest nowy zestaw sznurków. Jeśli nie zadbamy o instrument, wkrótce nie będzie on mógł już grać. To ciągłe poświęcenie. Ale Kabała Mocy nie ma żadnego instrumentu. Uderzają w blaszane kubki i mówią nam, że tworzą muzykę. Mówi się nam, że ten zgrzytliwy dźwięk to muzyka, która ma nas przekonać. A niektórzy tak.

Ale blaszany kubek to nie Debussy. To nie Rachmaninow. Łatwo ulega wgnieceniom.

Nie ma innego kandydata, którego przeznaczeniem jest tworzenie muzyki. Grają w blaszane kubki.

Chcą bawić się z tyrańską władzą nie jako przewodnicy, ale jako mistrzowie. Boją się Trumpa, ponieważ jednoczy zespół i powiększa obsadę. Nasza muzyka będzie genialna! A ich stan zostanie ujawniony, gdy iluzja zostanie złamana. Hałas.

Kiedy byłam tancerką na scenie w DC, w połowie występu zrobiłam pustkę i zapomniałam o swoim następnym ruchu. Nie przerywałem, improwizowałem, utrzymując relację z muzyką i innymi tancerzami. Skończyliśmy jako zespół. Mój tata był na widowni. Kiedy produkcja się skończyła i zeszliśmy za kulisy, tata przyszedł mi pogratulować. Pierwszą rzeczą, jaką powiedział, było: „Zgubiłeś się”. Byłem poruszony, na pewno nikt tego nie zauważył. Ale miał. Potem się uśmiechnął: „Dobra improwizacja”.

Nigdy nie zatrzymuj się w połowie występu i po prostu stój. Nigdy się nie poddawaj. Nigdy nie pozwól, aby muzyka się skończyła. A przede wszystkim – NIGDY nie pozwól, aby tyrania zwyciężyła. Jesteśmy zespołem.   

Wspieramy się nawzajem, ponieważ muzyka nigdy nie umiera.

Przedruk za zgodą autora The Nationalist Voice

Link źródłowy https://helenaglass.net/

50% LikesVS
50% Dislikes

Dodaj komentarz

You might like