Nasze serca mają świadomość i są połączone z naszym ciałem

AUTOR: RHODA WILSON

Lekarz ze Środkowego Zachodu spędził miesiąc, dokumentując w poniższym eseju dekadę badań na temat tego, w jaki sposób serce dokładnie kontroluje, dokąd krew przemieszcza się w organizmie. To długa, ale fascynująca lektura, więc weź filiżankę kawy i usiądź wygodnie.

Konwencjonalny model serca postrzega je jako bezmyślną pompę. Jest to przekonanie, które nie da się pogodzić z większością zaobserwowanych zachowań serca.

Jak wszyscy widzieliśmy w erze covidu, innowacyjne pomysły, które podważają ugruntowaną ortodoksję i interesy komercyjne, są zawsze atakowane przez środowisko medyczne. Z tego powodu wiele niezwykle ważnych koncepcji po prostu nigdy nie ujrzy światła dziennego.

I tak m.in. A Midwestern Doctor opisuje prace zapomnianych rosyjskich badaczy, którzy wykazali, że serce nieustannie obserwuje organizm, sortując otrzymywaną krew, a następnie wysyłając krew odpowiedniego rodzaju tam, gdzie jest ona potrzebna organizmowi. To niezwykle złożone zadanie umożliwia życie i odzwierciedla to, co wiele różnych tradycji sądzi na temat serca.

Jak serce dokładnie kontroluje, gdzie krew przepływa w ciele

Autor, A Midwestern Doctor

Uwaga: ta historia została pierwotnie opublikowana na Mercola.com – wspaniałej stronie, którą czytam od dziesięcioleci. Został on poprawiony od czasu pierwszej publikacji.

Jednym z moich podstawowych przekonań jest to, że wokół nas istnieje wiele rzeczy, które skrywają się na widoku, a kiedy je dostrzeżesz, cała Twoja perspektywa rzeczywistości i sposób, w jaki żyjesz, może ulec głębokiej przemianie. Duża część mojej pasji do medycyny wynika z kolei z faktu, że zawsze odkrywam w ciałach, umysłach i duszach moich pacjentów rzeczy, które za każdym razem zupełnie mi umknęły.

Proces ten pozwolił mi głęboko docenić, jak wielu aspektów życia po prostu nie da się wyjaśnić w ramach naszych redukcyjnych modeli naukowych i jak często konstrukcja ciała zawiera wiele znakomitych funkcji, o których współczesna nauka ma jedynie najmniejsze pojęcie.

W  „Zapomnianej stronie medycyny” starałem się skupić na pokazaniu, jak odnosi się to do serca, ponieważ chociaż nasza kultura (co jest zrozumiałe) kładzie ogromny nacisk na jego znaczenie, serce pozostaje jednocześnie jednym z najbardziej niezrozumianych narządów w organizmie (np. choroby układu krążenia  wynikają głównie z uszkodzenia układu naczyniowego  i skrzepów krwi wykorzystywanych do naprawy tych uszkodzeń – choć  większość kardiologów błędnie wierzy, że  cholesterol, niezbędny do życia, jest podstawową przyczyną chorób serca).

Tradycyjnie serce postrzegane jest jedynie jako pompa tłocząca krew przez ciało. Jednakże, jak omówimy w tym artykule, wiele rzeczy  podważa to założenie .

Na przykład rurki z  ciekłokrystaliczną wodą  wystawione na działanie energii podczerwonej (która jest wszędzie) spontanicznie utworzą w nich przepływ płynu. Ponieważ naczynia krwionośne są do tego zaprojektowane, jest całkiem możliwe, że woda ciekłokrystaliczna  może być siłą napędową krążenia płynów w organizmie,  a serce po prostu przekształca ten ciągły przepływ w falę pulsacyjną.

Podobnie  w niedawnym artykule omawiałem, w jaki sposób przeszczepy narządów głęboko podważają nasze obecne wyobrażenia o rzeczywistości, ponieważ pokazały, że duża część tego, co uważamy za naszą „świadomość”, w rzeczywistości pochodzi z serca, a nie z mózgu, ponieważ wspomnienia, talenty i Zaobserwowano, że preferencje dawcy przenoszą się na biorcy narządu. Sugeruje to, że serce ma ogromny stopień wrodzonej inteligencji. W tym artykule zbadamy, w jaki sposób jego inteligencja umożliwia życie.

Polityka nauki

Coś, czego nie docenia się w nauce, to niewiarygodnie polityczna cała instytucja; naukowcy zazwyczaj chcą badać jedynie tematy, które nie zagrażają istniejącej narracji, ponieważ dobrze wiadomo, że każdy, kto odbiega od tej narracji, będzie zarówno bezlitośnie atakowany przez swoich rówieśników, jak i odcięty od źródeł utrzymania ekonomicznego.

Podam współczesny przykład: kiedy genom SARS-CoV-2 został upubliczniony, przyjrzałem się mu, widziałem kilka wstępnych analiz i byłem stosunkowo pewien, że pochodzi on z laboratorium w Wuhan (było naprawdę oczywiste, że wirus nie  jest  naturalny ). Wkrótce zaczęły krążyć pogłoski, że tak właśnie było, a zespół z Indii opublikował artykuł pokazujący, że SARS  ma części genomu HIV (część, na którą Fauci i jego współpracownicy spędzili dziesięciolecia próbując stworzyć szczepionkę ). Artykuł został natychmiast ostro potępiony przez naukowców na całym świecie,  co spowodowało wycofanie go  z serwera przeddruku dwa dni po opublikowaniu.

Później bardzo bystry wirusolog (który dużo wiedział o SARS) wykazał, że według ustalonych kryteriów stosowanych do ustalenia, czy genom wirusa jest naturalny, czy stworzony w laboratorium, statystycznie niemożliwe jest, aby SARS-CoV-2 pochodził z natury. Kiedy zapytałem ich, dlaczego nigdy tego nie opublikowali (mój przyjaciel uwielbia publikować artykuły), odpowiedzieli mi, że gdyby to zrobili, zostaliby trwale umieszczeni na czarnej liście przy jakimkolwiek zatrudnieniu (co mogłoby mieć również gorsze konsekwencje).

Powszechna wiedza, że ​​SARS-CoV-2 mógł być wyciekiem laboratoryjnym (ze względu na jego oczywistość) stworzyła wiele potencjalnych problemów dla wszystkich osób zaangażowanych w jego produkcję. Wkrótce   w prestiżowym czasopiśmie opublikowano artykuł napisany wspólnie przez zespół  ekspertów wirusologów, w którym stwierdzono, że SARS-CoV-2 jest w 100% naturalny. Artykuł ten ustanowił narrację publiczną – był szeroko promowany przez nasze władze i media, a wszelkie dyskusje na temat laboratorium w Wuhan stały się „dezinformacją”. Big Tech zrobił wszystko, co mógł, aby cenzurować.

Ta nowa narracja pozwoliła osobom odpowiedzialnym za stworzenie covid-19 (np. Fauci) przejąć kontrolę nad pandemią, stworzyć najbardziej niszczycielską politykę zdrowia publicznego w historii (zarówno pod względem zgonów, ogólnych kosztów ekonomicznych dla kraju, jak i liczby osób zepchniętych w biedę). Ze względu na absurdalność i szkodliwość tej polityki, gdyby opinia publiczna wiedziała, że ​​propagatorzy pandemii stworzyli także covid-19, nigdy nie byłoby możliwe, aby mieli tak dużą władzę nad Ameryką. Podobnie, ze względu na siłę narracji stworzonej przez tę narrację badawczą, wszyscy spotkaliśmy się z ogromną krytyką ze strony naszych rówieśników za propagowanie „teorii spiskowej”. SARS-CoV-2 pochodził z laboratorium.

Uwaga: o tym procesie można powiedzieć znacznie więcej, ale to moja ulubiona część było to, że Peter Hotez  (jeden z tych, którzy najgłośniej potępiali hipotezy o wycieku z laboratorium) otrzymał grant od NIH na stworzenie szczepionki przeciwko SARS i uzasadniał to jako środek zaradczy w przypadku wycieku SARS z laboratorium. Dotacja ta została następnie wykorzystana  do sfinansowania eksperymentów funkcjonalnych, w wyniku których powstał SARS-CoV-2, a Hotezowi ostatecznie udało się wprowadzić na rynek szeroko stosowaną szczepionkę przeciwko SARS.

Ten rodzaj gaslightingu, jaki widzieliśmy w związku z początkami SARS-CoV-2, ma miejsce cały czas (szczególnie ze strony mediów ogólnopolskich), więc nie wziąłem tego do siebie. Jednak niesamowite jest to, co wydarzyło się później. Niezależni śledczy (i wnioski FOIA odkryły, że):

  • Po pojawieniu się SARS-CoV-2 Fauci w swoich e-mailach wydaje się wpadać w panikę i przechodzi do omawiania spraw poza e-mailem.
  • Fauci prosi wybitnych wirusologów   o przygotowanie artykułu, który wielokrotnie recenzuje.
  • Po opublikowaniu artykułu Fauci wielokrotnie wykorzystuje go do obalenia hipotezy o wycieku laboratoryjnym, a główny autor otrzymuje grant w wysokości 9,8 miliona dolarów od NIH. Warto zauważyć, że  główny autor gazety okłamał Kongres,  twierdząc, że nie otrzymali oni spłaty po tym, jak Republikanie zapytali, czy tak jest. Uwaga: Fauci kontroluje, kto otrzymuje te dotacje  , a wcześniej odciął przeciwników politycznych od systemu dotacji , niszcząc w ten sposób ich kariery.
  • Kolejne przecieki pokazały, że autorzy artykułu wcale nie wierzyli w to, co opublikowali. Ten krótki film bardzo wyraźnie przedstawia tę kwestię.

https://www.youtube.com/embed/PhAGPQE0H-U?version=3&rel=1&showsearch=0&showinfo=1&iv_load_policy=1&fs=1&hl=en-US&autohide=2&wmode=transparentMatt Orfalea: Wyjaśnienie ukrywania Covida | Animacja, 24 lipca 2023 (2 min)

Ten odcinek jest moim zdaniem godny uwagi z dwóch powodów:

  1. Jest to jeden z najlepiej udokumentowanych przykładów spisku, z jakim kiedykolwiek się zetknąłem (drugim był  Enron ) – co jest ironią losu, ponieważ wszyscy, którzy twierdzili, że ci naukowcy kłamią (np. ja), zostali z tego powodu oczernieni jako teoretycy spiskowi .
  2. Pomaga to zilustrować, jak trudno jest opublikować niepopularne politycznie idee w literaturze naukowej. Wyciek wirusa SARS-CoV-2 z laboratorium był naprawdę oczywisty i wiele osób wiedziało o tym od początku. Zastanów się także, jak jasne było, że nasze protokoły leczenia Covid-19 (tylenol w domu, a następnie remdesivir i respirator) nie zadziałały, podczas gdy inne nierentowne metody zadziałały, lub jak wyraźnie niebezpieczne i nieskuteczne były eksperymentalne szczepionki przeciwko Covid-19 – i jak wszyscy byli oporni wobec publikacji tego w literaturze naukowej ze względu na obowiązującą politykę.

Podzielę się drugą kwestią, aby pomóc wyjaśnić, dlaczego polityka nauki sprawiła, że ​​wiele innych „kontrowersyjnych” idei nie ujrzało nigdy światła dziennego.

Uwaga: choć powyższy film jest zły, dotyka jedynie powierzchni tego, jak bardzo lekkomyślni wirusolodzy pod przewodnictwem Anthony’ego Fauciego zmówili się, by zdradzić naród amerykański dla własnych korzyści finansowych. Ten fragment niedawnego wywiadu ukazuje znacznie mroczniejszy obraz tego, w co brali udział ci naukowcy:

https://www.youtube.com/embed/fIDpANpGEMU?version=3&rel=1&showsearch=0&showinfo=1&iv_load_policy=1&fs=1&hl=en-US&autohide=2&start=2259&wmode=transparentCodzienny rozmówca: Wywiady Tuckera Carlsona z Robertem F. Kennedym Jr., 15 sierpnia 2023 r. (81 min)

Nauka rosyjska

Chociaż Rosjanie w ogóle cierpieli na znaczący brak swobód osobistych od czasów Związku Radzieckiego, w nauce było zupełnie odwrotnie i byli w stanie przeprowadzać i publikować szeroką gamę eksperymentów, których tutaj nigdy nie moglibyśmy przeprowadzić bez musi stawić czoła poważnym reperkusjom politycznym. Podejrzewam, że ta wolność naukowa wynika z połączenia:

  • Rosja mająca znacznie mniej pieniędzy, więc zawyżone ceny monopoli (np. medycznego kompleksu przemysłowego) po prostu nie są w Rosji opłacalne, a zatem nie ma bodźca do inwestowania w tłumienie konkurencyjnych modeli naukowych. Przeciwnie, ich kultura jest zachęcana do znajdowania najbardziej ekonomicznych rozwiązań problemów, przed którymi stoi.
  • Rosja ma odważną kulturę, która jest gotowa otwarcie kwestionować zakorzenione dogmaty i badać niekonwencjonalne pomysły, które tamtejsi naukowcy uznali za przekonujące.

Z tego powodu uważam, że wiele obiecujących, ale pomijanych alternatywnych technologii medycznych jest badanych i wykorzystywanych głównie w krajach komunistycznych (lub byłych krajach komunistycznych), takich jak Rosja, Kuba i niektóre byłe państwa radzieckie w Europie Wschodniej. Na przykład naświetlanie krwi ultrafioletem było niezwykłą innowacją opracowaną w Stanach Zjednoczonych na krótko przed odkryciem antybiotyków i zyskało szerokie zastosowanie we wczesnym amerykańskim systemie szpitalnym, ponieważ działało (i posiadało na to dane). Jednak gdy (lukratywne) antybiotyki weszły na rynek, szybko wypadły z łask i wkrótce całkowicie zniknęły z użycia.

Jednak jednocześnie była ona szeroko stosowana w Rosji i zgromadziła wiele najbardziej przekonujących danych na temat jej działania w przypadku najróżniejszych schorzeń szpitalnych (np. takich, które są postrzegane jako bardzo trudne w leczeniu i będące ciągłym cierniem w bokach). ) pochodzi z Rosji. Podobnie terapia ozonowa, skuteczna, ale nie podlegająca opatentowaniu terapia, jest szeroko stosowana na Kubie (posiadają nawet krajowe centrum badań nad ozonem).

Wielkim wstydem związanym z rosyjskimi badaniami jest to, że ponieważ większość z nich jest w języku rosyjskim i publikowana w czasopismach, których serwisy takie jak PubMed nie indeksują, bardzo trudno jest nam uzyskać do nich dostęp i niewielu nawet zdaje sobie sprawę, że większość tych badań w ogóle istnieje. W moim przypadku czasami mogę rozwiązać ten problem, używając wtyczki do tłumaczenia przeglądarki wraz z rosyjską wyszukiwarką lub prosząc o pomoc rosyjskiego znajomego, ale w takich przypadkach muszę już dokładnie wiedzieć, jakiej pracy szukam i to nie ma to miejsca przez większość czasu.

Z tego powodu muszę polegać na dwujęzycznych dziennikarzach, którzy identyfikują interesujące badania rosyjskie i zwracają na nie uwagę (co często można spotkać w alternatywnej literaturze medycznej).

Uwaga: Substack numer jeden, który subskrybowałbym, to taki, który przedstawia przekonujące i przekonujące badania rosyjskie, a następnie co tydzień publikuje ich krótkie streszczenia w języku angielskim.

Sprzężone więzy serca

Wiele lat temu natknąłem się na intrygujący artykuł autorstwa zespołu rosyjskich fizjologów pod przewodnictwem dr Goncharenko. Zajęło mi to lata, ale w końcu udało mi się znaleźć kolegę, który znał badaczy i otrzymał kopię ich badań. Ponieważ większość z nich nie istnieje w Internecie,  zamieściłem drugi artykuł  zawierający tę informację. Wszystko odtąd będzie odnosić się do  tej kompilacji .

Uwaga: Zanim przejdziemy dalej, chcę zauważyć, że bardzo mocno wyrażam swoje zdanie na temat niemoralności testów na zwierzętach, ponieważ wiele zwierząt laboratoryjnych wykazuje wyraźne oznaki bycia przytomnymi i jest regularnie poddawanych przerażającym torturom na śmierć w ramach często zupełnie niepotrzebnych eksperymentów. Co więcej, myślę, że wszyscy płacimy cenę za tę okrutną mentalność, ponieważ tworzy ona system medycyny, w którym podobna mentalność jest często skierowana przeciwko ludziom, co prowadzi do różnych straszliwych nadużyć, takich jak inicjatywy przymusowej sterylizacji prowadzone na przestrzeni dziejów takie jak kampanie szczepień hCG  omówione w poprzednim artykule .

Dzielę się tym, ponieważ wciąż nie jestem pewien, co sądzę o badaniach, które będę omawiać – to, co odkryli naukowcy, było niewiarygodne, ale te odkrycia wymagały bardzo okrutnego traktowania zwierząt.

Badania dr Goncharenko wywodzą się z badań przeprowadzonych w latach 70. XX wieku, w których sześć pawianów poddano bardzo podłej sytuacji, aby sprawdzić, czy stres związany z nimi może spowodować zawał serca. Ostatni pawian miał największą reakcję na stres i ostatecznie doznał zawału serca. Podczas sekcji zwłok zaobserwowano, że śmiertelny zawał serca nastąpił w bardzo konkretnym miejscu serca, któremu towarzyszył typowy skrzep [skrzep] występujący w miejscu zawału. Poczyniono jednak również ciekawą obserwację. W lewej tętnicy biodrowej stwierdzono duży krwiak (co sugeruje, że podczas eksperymentu doszło do uszkodzenia tętnicy), a w tym krwiaku tętniczym znaleziono sześć skrzeplin odpowiadających skrzepom w sercu. Ponieważ w układzie tętniczym nie znaleziono innych skrzeplin,

Badając tę ​​kwestię, naukowcy przypomnieli sobie inną ciekawą obserwację wielokrotnie powtarzaną w historii medycyny; że krew w różnych naczyniach krwionośnych różni się składem. Na przykład krew docierająca do mózgu jest cieplejsza i zawiera młodsze czerwone krwinki (które są w stanie lepiej odżywiać i zaspokajać potrzeby mózgu). Można to również zaobserwować, gdy porówna się aktywnie ćwiczące ramię (które potrzebuje najzdrowszej krwi) ramię w spoczynku (stwierdzono to także porównując rękę ćwiczącą do ręki złamanej).

I odwrotnie, krew docierająca do śledziony (która rozkłada komórki krwi, które zestarzały się i utraciły żywotność) zazwyczaj otrzymuje starsze i słabsze krwinki (chociaż w przypadku zatrucia tlenkiem węgla serce w jakiś sposób wie, jak uniknąć przemieszczania osłabionych krwinek do śledziona przez pół godziny). Istnieją również inne przykłady, na przykład krew trafiająca do macicy kobiety ciężarnej zawiera więcej składników odżywczych niż krew, którą otrzymują pozostałe narządy.

Uwaga: Jeden z moich mentorów (któremu ufam osądowi) wierzy, że śledziona nie tylko niszczy nieżywotne krwinki, które otrzymuje, ale także nadaje im witalność (tak uważały wcześniejsze amerykańskie szkoły medycyny holistycznej) i jest podstawowym przekonaniem medycyny chińskiej) i przywraca osłabione komórki krwi, aby mogły nadal funkcjonować. Mój mentor z kolei twierdził, że to może wyjaśniać, dlaczego tętnica śledzionowa jest jedną z największych tętnic układu trawiennego. Ta proponowana funkcja jest również w pewnym stopniu zgodna z obserwacjami wielu holistycznych dyscyplin (np. medycyny chińskiej), że zmęczenie jest powiązane z dysfunkcją śledziony. Ponadto wiadomo, że szczepionki mRNA gromadzą się w śledzionie i spotkałem kilka osób, które po szczepieniu miały zawał śledziony (skrzepy krwi),

Na podstawie wstępnych danych naukowcy postanowili powtórzyć początkowy eksperyment i odkryli, że w przypadku małp, psów, szczurów i królików zaobserwowano to samo zjawisko. Jeśli konkretna tętnica została uszkodzona, w miejscu urazu pojawią się liczne skrzepliny w kształcie muszli (spirali), które zawierały tkankę serca i nigdzie indziej nie utworzyły warstwowego skrzepu. I odwrotnie, w takiej sytuacji określona część serca doznałaby zawału mięśnia sercowego (atak serca), a połączenie pomiędzy określoną tętnicą a częścią serca było podobne u wszystkich zwierząt i identyczne u zwierząt tego samego gatunku. Sugerowało to, że serce poświęcało część siebie, aby chronić naczynie krwionośne przed krytycznym uszkodzeniem.

I odwrotnie, odkryli również, że prawda jest odwrotna. Uszkodzenie części serca spowodowałoby uszkodzenie powiązanej (sparowanej) tętnicy 1-2 tygodnie później. Na przykład uraz górnej części serca szczura spowodował martwicę ogona, podczas gdy coś podobnego u królików i psów spowodowało stopniową atrofię mięśni kończyn tylnych. Sugeruje to, że w każdej części ciała znajduje się część serca odpowiedzialna za dostarczanie krwi, a jeśli ta część serca przestanie działać, sparowany obszar stopniowo słabnie z powodu utraty przepływu krwi.

Wkładając więcej pracy, ustalili, że istotna część serca znajduje się na wewnętrznej wyściółce serca (wsierdziu), więc uszkodzenie powierzchni serca, ale bez wnikania w nią głęboko, nie spowodowało wzajemnego uszkodzenia naczyń krwionośnych. Podobnie, podczas gdy lokalizacja wsierdzia rozrywającego uszkodzoną tętnicę pozostała niezmienna, obszar mięśnia sercowego dotknięty tym uszkodzeniem wykazywał pewną zmienność.

Konkretnymi obszarami, które uległy uszkodzeniu w sercu w wyniku urazu obwodowego, były naczynia Tebesa (omówione poniżej) zlokalizowane w lewej komorze, prawej komorze i lewym przedsionku.

Uwaga: Goncharenko używa w swoich pismach kilku różnych pisowni tych statków, co, jak przypuszczam, wynikało z problemów z tłumaczeniem.

Aby jeszcze bardziej potwierdzić koniugację serca, eksperymentowali z umieszczeniem radioaktywnego znacznika (albuminy z jodem-131) w częściach serca połączonych z kończynami dolnymi i odkryli, że w tętnicy sprzężonej w kończynach dolnych zaobserwowano krótki skok promieniowania, który był wielokrotnie większy niż skok radioaktywności w pozostałej części ciała (około 10-krotny). Następnie próbowali powtórzyć eksperyment, ale tym razem zniszczyli żyły Tebesa i beleczki carneae w sprzężonym obszarze serca przed wstrzyknięciem znacznika w to miejsce. Kiedy to nastąpiło, nie występował już skok promieniowania w kończynach dolnych (stężenie radioaktywności było równe lub niższe niż obserwowane w innych monitorowanych miejscach ciała).

Chociaż powtórzenie tych eksperymentów na ludziach było etycznie niemożliwe, istniało wiele obserwacji, które sugerowały, że to samo dzieje się u naszego gatunku. Należą do nich:

Niektóre operacje (np. resekcja żołądka lub dwunastnicy, nefrektomia, histerektomia lub torakotomia) wymagają podwiązania tętnicy (odcięcia dopływu krwi), a istnieją liczne doniesienia o osobach, które podczas tych operacji miały zawał serca. Zespołowi Goncharenki udało się przeprowadzić sekcje zwłok niektórych z tych przypadków i odkrył takie same skupiska skrzeplin w miejscu podwiązania, jakie obserwował u innych zwierząt. Podobnie w literaturze medycznej istnieją tysiące doniesień o uszkodzeniu tętnicy powodującym zawał serca. Na podstawie tych raportów i własnych obserwacji zebrał liczne przypadki, w których znane było zarówno konkretne miejsce urazu, jak i miejsce zawału serca, takie jak:

  • Rana kłuta lewej tętnicy udowej spowodowała zawał serca w przednim wierzchołku ściany serca.
  • Urazy zmiażdżeniowe tkanek miękkich palca lewej ręki doprowadziły do ​​zawału mięśnia sercowego ściany przednio-bocznej lewej komory i przegrody.
  • Złamanie lewej kości promieniowej z siniakami doprowadziło do niejednolitego zawału na tylnej ścianie lewej komory.
  • Operacje na tętnicach szyjnych mogą prowadzić do zawału przedniej ściany podstawy serca i przegrody międzykomorowej.
  • Operacje na tętnicy wątrobowej prowadzą do uszkodzenia przedniej i środkowej części ściany bocznej lewej komory.
  • Uszkodzenie nerek prowadzi do zawału mięśnia sercowego przedniej ściany.
  • Pojedyncze krwawienie z żołądka w chorobie wrzodowej doprowadziło do powstania zawału w okolicy tylnej, tylnej i tylnej przegrody lewej komory serca.
  • Krwawieniu z tętnicy krezkowej towarzyszył masywny zawał serca w okolicy przednio-przegrodowej i wierzchołkowej bocznej i tylnej ściany lewej komory.

Z drugiej strony zauważył, że operacje podstawy serca (która reguluje przepływ krwi do mózgu) powodują zaburzenia sugerujące upośledzenie przepływu krwi do mózgu – takie jak encefalopatia, depresja psychiczna, zmiany w zachowaniu lub intelekcie, epilepsja, udar i wady wzroku. Podobnie wiadomo, że zawały serca w określonych obszarach serca powodują martwicę nosa, uszu, ramion i impotencję.

Uwaga: Podobne uszkodzenie mózgu występuje również wtedy, gdy pacjent jest podłączony do płuco-serca (np. podczas operacji serca), co sugeruje, że dla jego zdrowia potrzebne jest coś innego niż tylko pompowanie krwi do mózgu.

Wreszcie reogramy czasami pozwalały monitorować przepływ tętniczy w tym samym czasie, gdy nastąpiło uszkodzenie serca (samoistnie lub podczas operacji serca) i wykazały, że przepływ krwi w określonej tętnicy spadł w tym samym momencie, gdy nastąpiło uszkodzenie serca.

Odkryte koniugacje opisano jako „spiralny dysk Fajstos ze zdjęciami akupunktury ucha, dłoni lub podeszew stóp” i przedstawiono w następujący sposób dla myszy i ludzi:

Gonczarenko podał również następujące opisy tych koniugacji:

  • Występy tych obszarów na sercu wszystkich zwierząt były tego samego typu, ale ich rozmiary były różne.
  • Przykładowo wewnętrzna powierzchnia wierzchołka lewej komory jest powiązana z naczyniami lewej kończyny tylnej, a obszar po prawej stronie i z powrotem do koniuszka – z naczyniami prawej kończyny tylnej.
  • Środkowa część komór, w tym przegroda serca, zajmuje wypustki połączone z naczyniami wątroby, nerek, a powierzchnia jej tylnej części połączona jest z naczyniami żołądka i śledziony.
  • Powierzchnia znajdująca się powyżej środka zewnętrznej części jamy lewej komory jest występem naczyń lewej kończyny przedniej; przednia część przejścia do przegrody międzykomorowej to występ płuc, a powierzchnia podstawy serca ma występ naczyń mózgowych itp.

Dodatkowo Goncharenko odkrył także koniugacje serca z nadnerczami i tarczycą.

Uwaga: przez lata pytałem profesjonalistów zajmujących się pracą z ciałem, którzy leczą układ naczyniowy i serce (trudno je znaleźć) o te koniugacje. Najbardziej utalentowani powiedzieli mi, że zarówno stale odczuwają połączenie między obszarami serca i określonymi częściami układu tętniczego, jak i połączenie energetyczne między różnymi częściami tętnicy (np. lewą lub prawą aortą brzuszną) i gdzie ta krew ostatecznie trafi do organizmu.

Opierając się na ich odpowiedziach i badaniach Goncharko, jestem skłonny uwierzyć, że serce potrafi stwierdzić, kiedy tętnica została uszkodzona lub narząd potrzebuje pomocy, ale nie potrafię wyjaśnić, w jaki sposób jest w stanie to zrobić. Naukowcy próbowali ocenić najbardziej oczywisty mechanizm (sygnały z układu nerwowego) za pomocą dolędźwiowej lub miejscowej blokady prokainowej i odkryli, że znieczulenie nerwów uszkodzonej tętnicy nie miało wpływu na zdolność serca do wykrywania urazu, co wskazuje na coś więcej nerwy dały sercu tę świadomość. Później próbowali także unieruchomić centralny układ nerwowy myszy poprzez szok związany z utratą krwi i choć zmieniło to proces krzepnięcia, nie unieruchomiło to również zdolności sprzęgania serca.

Goncharenko powiedział również, że koniugacja serca może być naturalnym procesem ewolucyjnym:

Zwierzęta robakopodobne mają serca w każdym swoim segmencie. Może ich być kilkadziesiąt. Wraz ze wzrostem złożoności ciała liczba ta mieści się w czterech sercach, a u ssaków – w jednym. Ale chociaż wiele serc zjednoczyło się w jedno, nadal dostarczają krew do narządów, które kiedyś były z nimi powiązane.

Na koniec Goncharenko założył, że może istnieć „serce” dla serca, które będzie działać na serce tak samo, jak serce na całe ciało (np. sortując i kierując krew). Doszedł do wniosku, że przedsionki (obecnie zwane  przydatkami przedsionków ) są „sercem serca” – na przykład w przedsionkach występują zawały (ataki serca), a skrzepy krwi z tych przedsionków można znaleźć w tętnicach wieńcowych. Ponieważ Goncharenko wierzył, że małżowiny uszne mogą być źródłem tajemniczych nagłych zgonów, sporo myślałem o ich związku z falą nagłych zgonów, którą obecnie obserwujemy.

Jednakże, chociaż można było udowodnić, że taka koniugacja zachodzi, pojawiło się jednak znacznie poważniejsze pytanie: jak to się działo?

Ruch spiralny

We wcześniejszej serii Zapomnianej historii wody  nawiązałem do badań Victora Schaubergera  , z których wynika, że ​​idealnym sposobem przemieszczania się wody (zarówno pod wpływem energii, jak i minimalnego oporu) jest spiralny wir, w którym wszystko przenoszone przez wodę skupiały się w jej centrum. Na wniosek Schaubergera duży wpływ miała jego obserwacja, że ​​strumienie i rzeki przyjmują zakrzywione wzory (zarówno w poziomie, jak i na dnie koryta).

Sugerowało to, że woda próbowała płynąć ruchem zakrzywionym (wraz ze stopniowym kształtowaniem drogi wodnej, aby dopasować się do jej ruchu wirowego), a spójność tego wzoru wskazywała, że ​​jest to najbardziej korzystny energetycznie sposób przemieszczania się wody. Co więcej, odkrył, że w przypadku rzek tracących brzegi (co jest poważnym problemem na niektórych obszarach) najlepszym sposobem naprawienia tego problemu nie jest ciągłe wzmacnianie brzegu rzeki, ale raczej umieszczanie na dnie rzeki głazów, które przywracają jej ruch wirowy . To szczególnie zadziałało, ponieważ zmniejszyło tarcie na krawędziach rzeki (ponieważ siła przepływu wody i znajdujące się w niej ciała stałe skoncentrowały się w środku zbiornika wodnego). Zakładając, że obserwacje Schaubergera są rzeczywiście prawdziwe, sugerowałoby to, że dobór naturalny faworyzowałby podobną architekturę w biologii. Zarówno korzyści wynikające ze zmniejszenia energii potrzebnej do przemieszczania krwi przez organizm, jak i, co ważniejsze, zmniejszenia uszkodzeń, jakie przepływ krwi powoduje w wyściółce naczyń krwionośnych (które ja i inni uważamy za główną przyczynę chorób serca) są krytyczne dla przetrwanie organizmu.

Gdyby krew przemieszczała się w tętnicach w formie spiralnego wiru, konieczne byłyby dwie rzeczy:

  • Coś, co zainicjuje ruch spiralny.
  • Naczynia krwionośne o zakrzywionym kształcie, które tworzą wir (sposób niewiele różniący się od tego, który Schauberger zaprojektował dla rzek).

Tak się składa, że ​​tętnice w całym ciele mają zakrzywiony kształt, co najlepiej widać na plastyfikowanych zwłokach (np. zobacz  ten film lub to zdjęcie serca w wysokiej rozdzielczości  , które również jest zakrzywione) w celu ułatwienia spiralnego ruchu krwi). Ponadto kilku pracowników naczyniowych, których o to zapytałem, stwierdziło, że po wewnętrznej stronie tętnic można wyczuć bardzo wyraźny spiralny wzór (szczególnie to zauważają, ponieważ czasami tętnice się zawiązują) – co, jeśli jest prawdą, sugeruje architektura podobna do systemów zaprojektowanych przez Schaubergera tworzy spiralę wszystkiego, co przepływa przez naczynia.

Wiry Serca

Zespół Gonczarenko w końcu odkrył dość nieznaną część serca, za którą   odpowiedzialne były naczynia tebeskie . Około 200 z tych maleńkich żył (odkrytych po raz pierwszy w 1706 r.) wyścieła wewnętrzną powierzchnię serca (około 100 znajduje się w lewej komorze) i odprowadza krew z wewnętrznych komór serca. Nadal istnieje wiele pytań dotyczących tych żył:

Przez naczynia tebesowskie i komórki beleczkowe przepływa dziennie 40% krwi wieńcowej – prawie 700 litrów. To „bezużyteczne” krążenie dużych ilości krwi w różnych kierunkach, niezasilające mięśnia sercowego, wciąż nie jest poznane… Podczas wlewania gipsu do lewej komory uwidaczniają się kanały wydalnicze. Są  spiralne  od wierzchołka do podstawy, wzdłuż nich znajdują się dziesiątki mini-serc, których lokalizacja przypomina prymitywnego robaka zwiniętego w sercu.

Pierwszą wskazówką, że za odpowiedzialne są naczynia Tebesa, było to, że w dotkniętym obszarze serca nastąpi zniszczenie części beleczek carne (maleńkich słupków mięśniowych wyściełających wnętrze serca) i skrzeplin (wraz z drobnymi krwotokami) tworzących się żyły Tebesa. I odwrotnie, jak wspomniano wcześniej, są to te same naczynia, które po zniszczeniu w sercu uniemożliwiają dalszy przebieg koniugacji.

Drugie pochodzi z pracy innego anatoma, który sfilmował naczynia tebesowskie wyrzucające  mikrostrugi w kształcie wiru podczas rozkurczu (kiedy serce wypełnia się krwią).

Trzecia pochodziła z otworów naczyń tebezjańskich wyposażonych w zastawki i otwierających się do beleczek, co doprowadziło Gonczarenkę do podejrzeń, że naczynia tebesyjskie używają beleczek do sortowania pobranej krwi. To skłoniło zespół Goncharenki do nazwania beleczek „mini sercami” ze względu na ze względu na ich zdolność do funkcjonowania niezależnie od reszty serca.

Czwartym była świadomość, że struktury wirowe są najbardziej stabilną formą ruchu cieczy (zachowują swoją formę przez długi czas), a zatem stanowią idealny sposób dla serca na uporządkowanie przepływów krwi kierowanych do różnych obszarów. Później udało im się stworzyć sztuczny model, który pokazał, że utworzone przez nich przepływy wirowe można skierować do docelowej lokalizacji.

Uwaga: Na poparcie tej teorii Goncharenko przytoczył fakt, że prymitywna ryba dwudyszna, która jest w stanie oddzielić krew tętniczą od żylnej w tej samej komorze, a następnie skierować krew żylną (odtlenioną) do skrzeli, a krew tętniczą do mózgu – coś takiego wymaga to komory serca, aby zarówno dzielić krew na poszczególne typy, jak i kierować jej przepływem za pomocą wirów. Ponadto argumentował również, że ten sam proces zachodzi u płodu ludzkiego, zanim uformuje się cała sieć naczyń krwionośnych.

Na koniec doszli do wniosku, że każdy z poszczególnych mikrowirów połączy się, tworząc połączony wir, który opuszcza serce, a następnie rozdziela się na poszczególne wiry, które przemieszczają się do określonych części ciała. To ponownie odzwierciedla doświadczenie pracowników naczyń, że kiedy krew opuszcza serce, ma się wrażenie, że zostało już zdecydowane, gdzie dokładnie trafi do organizmu. Aby przetestować te teorie, wprowadzili niebieski barwnik Evansa do serca szczura podczas skurczu (faza skurczu), szybko zamrozili szczura (ciekłym azotem), a następnie zbadali pod mikroskopem wycinki wnętrza jego serca. Po złożeniu w całość tych dwuwymiarowych obrazów, odkryli, że na tętnicach tranzytowych wyściełanych kosmkami (mikroskopijnymi palcami) utworzyły się przypominające wir konglomeraty czerwonych krwinek, które połączyły się, tworząc naczynia tebesowskie. Konglomeraty z kolei miały kształt toroidalny (pączek), zawsze zawierały mikropęcherzyki i sądzę (na podstawie sformułowania artykułu) często zawierały inne elementy krwi w środku toroidu czerwonych krwinek. W późniejszych pismach Goncharenko odniósł się do tych konglomeratów jako przypominających architekturę wrzecionową.

Następnie przeszli na poruszanie się, wstrzykiwanie barwnika 5–8 razy co 2–4 uderzenia serca, następnie błyskawiczne zamrażanie myszy, przecinanie ich naczyń na cienkie skrawki, a następnie przyglądanie się każdemu dwuwymiarowemu obrazowi w celu zrekonstruowania go w trójwymiarowy model. przepływu krwi. Odkryli, że toroidalne struktury krwi, opuszczając serce, przekształcają się w wiry, które są utrzymywane przez otaczające je toroidalne pierścienie czerwonych krwinek.

Wiąże się to z końcową potencjalną korzyścią ruchu wirowego. Jednym z głównych problemów związanych z krwią jest oddzielanie się i osadzanie jej składników pod wpływem grawitacji, co powoduje, że czerwone krwinki zlepiają się i przestają się poruszać, czemu zapobiega ciągłe mieszanie się wiru.

Uwaga: Składniki krwi okresowo przestają być równomiernie mieszane i zamiast tego rozdzielają się według gęstości, co powoduje, że czerwone krwinki zlepiają się i przestają się poruszać. Zwykle wszystkie ujemne ładunki krwi zapobiegają temu zjawisku. Jednakże w  wielu  ostrych i przewlekłych stanach chorobowych (np. urazach białek kolczastych), w wyniku wzrostu ładunków dodatnich lub utraty ładunków ujemnych, całkowite odpychanie elektryczne ( potencjał zeta ) odwraca się, a komórki krwi zlepiają się, co często prowadzi do mikro udary mózgu (które na przykład są jednym z  najczęstszych rodzajów urazów poszczepiennych ).

Podejrzewam, że częstotliwość, w której upośledzenie powoduje chorobę, wynika z ewolucji organizmu, który zostaje skalibrowany tak, aby miał potencjał zeta nieco poniżej progu, przy którym zaczyna się zlepianie krwi, co zarówno pozwala krwi zazwyczaj pozostać niezbryloną, aby mogła przepływać przez organizm, ale także być w stanie zbić się, jeśli wydostanie się z naczynia krwionośnego, powodując w ten sposób szybkie krzepnięcie i zapobieganie śmiertelnemu krwawieniu. To niezbędne krzepnięcie zachodzi, ponieważ siły odpychające między komórkami krwi zmniejszają się nieco po opuszczeniu przez nie naczyń krwionośnych (prawdopodobnie z powodu braku mieszającego działania wiru lub z powodu  tioksotropii właściwość polegająca na tym, że koloidy gęstnieją, jeśli przestają się poruszać), więc jeśli krew jest utrzymywana tuż poniżej progu krzepnięcia, to niewielkie zmniejszenie odpychania wystarczy, aby wywołać krzepnięcie, gdy jest to potrzebne. Niestety, chociaż jest to konieczne do przetrwania, wiele rzeczy we współczesnym środowisku osłabia potencjał zeta, w wyniku czego potencjał zeta wyewoluowanej krwi jest obecnie zbyt mały i często nie jest w stanie zapobiec mikrokrzepnięciu wywołanemu przez środowisko.

Ponieważ wirowana krew stwarza znacznie mniejszy opór podczas przemieszczania się przez naczynia, zawsze zastanawiałem się, czy można stworzyć systemy kroplówek dożylnych („IV”), które powodowałyby, że zawarte w nich roztwory (w tym krew) skręcały się spiralnie, gdy przedostały się do organizmu, umożliwiając im w ten sposób przedostanie się do organizmu. znacznie szybciej i mniej ściernie dla żył, z którymi czasami wlewy dożylne mają znaczny problem. Podobnie zastanawiałem się, czy terapie polegające na wstrzykiwaniu gazu do krwi (np. ozonu) będą działać lepiej, jeśli gaz będzie wprowadzany ruchem spiralnym, a nie liniowym.

Komunikacja elektromagnetyczna

Uwaga: informacje zawarte w tej sekcji, choć przekonujące, mają charakter bardziej spekulacyjny i trudny do przetestowania, dlatego nie uwzględniłem wszystkiego, co zostało omówione w pracy Gonczarenko.

Na koniec zespół Gonczarenko znalazł dowody sugerujące, że naprężone tętnice emitują słaby sygnał elektromagnetyczny, który mogły wykryć połączone obszary serca i na które zareagować. Ponadto argumentowali, że może działać rezonans elektromagnetyczny, który pomaga skierować krew do wybranego miejsca (ponieważ w niektórych przypadkach wiry zdawały się poruszać w kierunku przeciwnym do przepływu krwi. Jeden z najciekawszych znalezionych dowodów) dla tego sprzężenia rezonansowego było:

We fluorometrze fazowym histochemicy zaobserwowali tę samą wiarygodną poświatę preparatów DNA i RNA z tkanek i narządów serca, skoniugowanych ze sobą, co potwierdziło ich związek… Ponadto w fragmentach łączących się zatorów [sprzężonych skrzeplin] krew miała identyczny blask .

Uwaga: Wielu uzdrowicieli holistycznych wierzy, że embriologiczne połączenia tkanek utrzymują się przez całe życie i często należy je wziąć pod uwagę podczas leczenia pacjenta. Powyższe jest jednym z takich przykładów.

Zespół Gonczarenko ostatecznie przyjął hipotezę, że promieniowanie elektromagnetyczne jest przekazywane z beleczek serca do naczyń połączonych poprzez włókna mięśni gładkich. Dostarczyli także potencjalnego wyjaśnienia, w jaki sposób może się przenosić (jednak uważam, że  ciekłokrystaliczna woda  wyściełająca włókna mięśniowe jest bardziej prawdopodobna niż proponowany przewód).

Aby przetestować swoją teorię, wystawili jedną tętnicę szyjną na działanie prądu bioelektrycznego (zidentyfikowanego na podstawie pomiaru 16 punktów w mózgu) za pomocą szpuli drutu owiniętej wokół naczynia, zgodnie z teorią, że to zewnętrzne pole będzie zakłócać przepływ elektromagnetyczny przez naczynie. Dokładnie tak się stało (pole zewnętrzne uniemożliwiało wirom czerwonych krwinek serca dotarcie do dotkniętej chorobą tętnicy szyjnej).

Na koniec skonstruowali serię eksperymentów w oparciu o wiedzę, że impuls magnetyczny poprzedza impuls elektryczny obserwowany w przypadku bicia serca o kilka tysięcznych sekundy. Eksperymenty te miały na celu udowodnienie, że fizyczne ściskanie pojemnika z krwią (co spowodowało ruch krwi) spowoduje wytworzenie sygnału elektrycznego. Kiedy robiono to przy tej samej prędkości co puls (np. poprzez wielokrotny ucisk uderzeniowy nerki), powodowało to utworzenie sygnałów elektrycznych odpowiadających sygnałom zwykle obserwowanym z serca.

Uwaga: co ciekawe, w czasie, gdy badania te były prowadzone w Rosji, Thomas Riddick, amerykański inżynier zajmujący się układami koloidalnymi, który odkrył wiele krytycznych konsekwencji zdrowotnych fizjologicznego potencjału zeta,  prowadził bardzo podobne badania na sercu . Był także w stanie wykazać, że komory ściskające, w których poruszają się naładowane jony, mogą wytwarzać sygnały elektryczne związane z biciem serca, a także wykorzystywał ciśnienie fal tętna tętniczego do mapowania wpływu potencjału zeta krwi na krążenie w całym organizmie. O ile mi wiadomo, żadna ze stron nie wiedziała o drugiej.

Goncharenko wysunął także hipotezę, że skoro wiry krwi są upakowane w określone kształty i z określonymi wektorami, informacja jest przekazywana do tkanki docelowej i odwrotnie, że serce nieustannie przetwarza informacje, które otrzymuje z krwi, którą następnie sortuje. Jeśli weźmie się pod uwagę wszystkie zaangażowane bity danych, w sumie stanowi to ogromną ilość potencjału przetwarzania informacji.

Uwaga: Gonczarenko uważał również, że określone częstotliwości, które można wprowadzić do wirów krwi, umożliwiają ich skierowanie do określonych tkanek poprzez rezonans.

Chociaż teorie te mają charakter wysoce spekulacyjny, potencjalnie wyjaśniałyby obserwację wielu tradycji, że serce jest miejscem, w którym rezyduje świadomość i jest strukturą regulującą połączenie ze wszystkim w ciele. Zapewniają także zupełnie inny mechanizm wyjaśniający, dlaczego narządy przestają funkcjonować, gdy nie otrzymują już przepływu krwi; zamiast tylko tracić źródło energii, tracą także instrukcje dotyczące funkcjonowania. Z drugiej strony dobrze wiadomo, że (wyjąwszy konieczność stosowania respiratora) całe ciało może nadal funkcjonować przez dłuższy czas, gdy ktoś znajduje się w stanie śmierci mózgowej, co oznacza, że ​​może istnieć inny układ (taki jak serce), który reguluje pracę organizmu. .

Uwaga: Goncharenko przytoczył także niektóre badania (np. badania fal mózgowych), które pokazują, że podejmujemy decyzje, zanim świadomy umysł zdaje sobie z tego sprawę, i argumentował, że dzieje się tak dlatego, że „mózg” serca jest pierwotnym źródłem informacji, które są później odbierane i przekształcane przez mózg w świadomą myśl. Zawsze uważałem te badania za dość fascynujące, więc pomyślałem, że model Gonczarenki dostarczył interesującego (ale wysoce spekulatywnego) wyjaśnienia.

Tajemnica dystrybucji krwi

Aksjomat, którego nauczyłem się od jednego z moich ulubionych autorów,  doktora Malcoma Kendricka , polega na tym, że jeśli wielokrotnie napotykasz niewytłumaczalne „paradoksy” w swoim modelu (np. szczepionki na covid są całkowicie bezpieczne i skuteczne), to prawdopodobnie Twój model jest błędny . Obecnie nasz istniejący model krążenia obejmuje następujące podstawowe założenia:

  • Każdy układ płynny w organizmie jest równomiernie wymieszany i taki sam w całym organizmie.
    •Ruch płynu wymaga ciśnienia (np. wytworzonego przez pompę), które go napędza.
  • Ciśnienie wytwarzane przez bicie serca wytwarza podwyższony gradient ciśnienia, który przepycha krew do tętnic, następnie naczyń włosowatych i z powrotem do żył, skąd ponownie dostaje się do serca. Ruch ten następuje ze względu na znany fakt, że płyny pod wysokim ciśnieniem będą przepływać do obszarów o niskim ciśnieniu.
  • Zwiększanie lub zmniejszanie przepływu krwi do określonych obszarów jest kontrolowane poprzez zwiększenie bicia serca (co pozwala na szybszy obrót świeżej utlenionej krwi) i zwężenie tętnic lub tętniczek (małych tętnic), które zmniejszają lub zwiększają przepływ krwi w określonym obszarze.
  • 5-6 litrów krwi wypełnia cały układ krwionośny i nieustannie przepływa przez nią, napędzana falami ciśnienia serca.
  • Cyrkulacja podlega prawom hydrodynamiki i hydrauliki. Zgodnie z tymi prawami krew powinna być równomiernie rozmieszczona w całym obiegu płynów w organizmie.

Model ten opiera się na obserwacjach w układach inżynieryjnych, w których do przepychania płynu przez układ wykorzystuje się centralną pompę mechaniczną, a następnie bada się powstały ruch płynu. Problem z tym modelem polega na tym, że to, co obserwuje się w organizmie, często zaprzecza oczekiwaniom wynikającym z modelu. Na przykład:

  • Często obserwuje się przepływ krwi z obszarów o niskim ciśnieniu do obszarów o wysokim ciśnieniu (np. z łożyska włośniczkowego do żył).
  • Zaobserwowano, że krew przepływa spontanicznie przy braku bicia serca (np. po śmierci) i często sama przedostaje się do obszarów o wyższym ciśnieniu.
  • Pod względem mechanicznym serce nie zapewnia wystarczającej siły, która byłaby potrzebna do przepchnięcia krwi przez cały układ krążenia.
    Uwaga: jak wspomniano powyżej, uważam, że   siła napędowa umożliwiająca te niewytłumaczalne ruchy może być ciekłokrystaliczna woda .
  • Ciśnienie  , temperatura, nasycenie tlenem i skład krwi mierzone w tym samym czasie różnią się w różnych częściach tej samej komory (komory) serca. W istniejących modelach (np. prostej dyfuzji lub hydraulice płynów) nie powinno to być możliwe. Uwaga: jak omówiono  w poprzednim artykule , uważam, że woda ciekłokrystaliczna powoduje, że woda w całym organizmie nie miesza się, a zamiast tego zawiera różne składniki i składniki z bezpośrednio sąsiadującej z nią wody.
  • Kiedy przepływ krwi do tętnic mierzy się za pomocą reogramów, do dużych tętnic okresowo nie dociera krew, mimo że nastąpiło bicie serca.  Uwaga: Riddick również to zauważył, ale podczas oceny fal ciśnienia tętna nie patrzył na wiele tętnic jednocześnie i w związku z tym założył, że krew nie jest wstrzykiwana przez serce, choć mogła po prostu nie być kierowana do mierzonej tętnicy.
  • Szybkość przepływu krwi w najmniejszych naczyniach krwionośnych (kapilarach) w tkance takiej jak mięsień może szybko się zmienić w ciągu kilku sekund, podczas gdy w maleńkich tętnicach zasilających te naczynia nie zachodzą żadne zmiany. Dlaczego tak się dzieje, jest od dawna pytaniem w fizjologii i według mojej wiedzy nie znaleziono jeszcze odpowiedzi.
  • Podobnie może nastąpić ogromny wzrost przepływu krwi do jednego narządu, ale nie do sąsiedniego narządu (Gonczarenko przytoczył przykład, w którym czasami zmierzono, że w jednej nerce przepływ krwi jest 14 razy większy niż w sąsiednim narządzie, mimo że tętnice do obu pozostają na poziomie tej samej średnicy). Goncharenko zauważył również, że w przypadku ogólnoustrojowego całkowitego spadku ciśnienia krwi, w tętnicach szyjnych (będących najważniejszym dopływem krwi, ponieważ odżywia mózg), zostanie utrzymane normalne ciśnienie krwi.
  • Całkowita objętość układu krążenia jest znacznie większa niż całkowita ilość krwi w nim zawartej. Przykładowo, gdy balsamujący spuszczają krew, wypływa 5-6 l (całkowita objętość ludzkiej krwi), natomiast gdy ją balsamują i próbują wypełnić układ naczyniowy, często potrzeba 25-30 l płynu do balsamowania (uwaga: I nie był w stanie ocenić tego twierdzenia Gonczarenko ). Podobnie, gdy pacjenta umieszcza się na aparacie płuco-serce (który omija te narządy podczas operacji serca), potrzeba znacznie więcej krwi (7–15 litrów) niż normalna objętość krwi ludzkiej.
  • Krew może czasami „skurczyć się”. Na przykład Goncharenko przytoczył, że kiedy balsamiści spuszczają krew z organizmu, często wypływa 7-8 litrów, ale podczas przechowywania zmniejsza się do 6,5 litra. Podobnie przytoczył przykłady podania 1–2 litrów obcej krwi, które zamiast zwiększyć całkowitą objętość krwi pacjenta, zmniejszyło ją.
  • Podobnie istnieją przypadki, w których według Goncharenko objętość krwi może się zwiększyć. Obejmuje to rozpoczęcie intensywnych ćwiczeń, pewne zmiany pozycji, zwiększenie objętości krwi u biegacza maratonu pod koniec biegu (pomimo znacznej utraty wody w wyniku pocenia się) oraz duże, niewytłumaczalne zmiany objętości w sercu (np. objętość krwi lewej komory trzykrotnie zwiększa swoją objętość, gdy serce zaczyna się kurczyć izometrycznie, a zastawki są zamknięte i krew nie może do niego przedostać się). Zauważył również, że wzorce oddychania (w tym duszność), stres i emocje mogą znacznie zwiększyć objętość krwi.

Po rozważeniu tych punktów wyłaniają się trzy możliwe interpretacje.

  1. Badania Gonczarenko były albo oszukańcze, albo wysoce podatne na błędy.
  2. Nasza wiedza o sercu jest bardzo prymitywna i wiele jeszcze musimy o nim zrozumieć (np. koniugacja krwi).
  3. Zachodzą w nim inne procesy fizyczne (np. wiry, których serce używa do kierowania krwi przez ciało), o których prawie nie mamy pojęcia.

Pęcherzyki kawitacyjne

Jednym z najciekawszych zwierząt oceanu są krewetki modliszkowe. To dlatego, że:

  • Ich oczy mają 16 różnych receptorów koloru (w porównaniu do ludzi, tylko czerwonego, żółtego i niebieskiego),  co pozwala im dostrzec polaryzację światła w całym oceanie .
  • Mają najszybszy atak z natury (kończyna, której używają do ataku ofiary, może przyspieszyć z tą samą prędkością, co wystrzelony pocisk kalibru 22).
  • Uderzenie to ma podwójne uderzenie, które następuje w wyniku uderzenia tworzącego bańkę kawitacyjną, po której następuje fala uderzeniowa, która może mieć prawie trzykrotnie większą siłę niż początkowe uderzenie.

[Uwaga: w tym momencie w oryginalnym artykule znajduje się film, który nie jest dostępny w niektórych krajach. Wielka Brytania jest jednym z nich. Nie ma żadnych szczegółów filmu, na podstawie których moglibyśmy go zlokalizować.]

Aby woda się zagotowała, zawarta w niej energia musi przekroczyć ciśnienie otoczenia, które utrzymuje ją w fazie ciekłej. W większości przypadków „gotujemy” wodę, podgrzewając ją do 100 stopni, a jak wie wielu poszukiwaczy przygód w górach, woda wrze w niższej temperaturze na dużych wysokościach ze względu na mniejsze ciśnienie powietrza, które powoduje przejście w fazę ciekłą.

Jednym ze sposobów obniżenia ciśnienia wody jest wytworzenie próżni poprzez zwiększenie przestrzeni między dwoma obiektami szybciej, niż jest w stanie ją wypełnić otaczająca woda (coś, co dzieje się  natychmiast po tym, jak krewetka modliszka trafi w cel  w wyniku odrzutu). Ten spadek ciśnienia powoduje utworzenie się pęcherzyka kawitacyjnego, który następnie zapada się wkrótce potem, gdy ciśnienie otaczającej wody ponownie dostanie się do tej wnęki. Ponieważ dzieje się to bardzo szybko, bąbel powstający po uderzeniu krewetki modliszkowej można zobaczyć jedynie jako pojedynczą klatkę w aparatach rejestrujących około 40 000 klatek na sekundę.

Tworzenie i zapadanie się pęcherzyków kawitacyjnych uwalnia znaczne ilości energii zarówno w postaci światła, jak i ciepła, a pęcherzyk kawitacyjny krewetki modliszkowej ma punkty, które szacuje się, że są znacznie gorętsze niż słońce. Fala uderzeniowa, która następuje po utworzeniu się pęcherzyków kawitacyjnych, jest znacząca i regularnie brana pod uwagę w inżynierii, ponieważ jeśli w wodzie w wyniku ruchu maszyny wytworzy się próżnia, stopniowo zniszczy ona tę maszynę. Spójrzmy na przykład na uszkodzenia wyrządzone tej stalowej śrubie napędowej przez pęcherzyki kawitacyjne, które utworzyła  podczas pchania łodzi do przodu .

Uwaga: W tym momencie zastanawiam się, czy część napędu wytwarzanego przez śrubę napędową łodzi wynika z pęcherzyków kawitacyjnych, które tworzy.

Z kolei zespół Gonczarenko musiał odpowiedzieć na trzy pozornie niemożliwe pytania:

  • Jak istnieje siła napędowa, która kieruje krew do docelowych obszarów w całym układzie tętniczym?
  • W jaki sposób krew może szybko zwiększyć lub zmniejszyć swoją objętość?
  • Jak organizm może poradzić sobie ze znacznie mniejszą ilością krwi, niż jest to konieczne do wypełnienia całego układu krążenia?

Drogę do rozwiązania widzieliśmy w zjawiskach zachodzących z krwią w maszynie płuco-serce. Kiedy krew jest pompowana z żył [do maszyny], pojawiają się w niej pęcherzyki, pieni się i zwiększa swoją objętość.

Uwaga: jedna z bardziej intrygujących terapii, z którymi się zetknęłam w leczeniu różnych schorzeń, w tym urazów poszczepiennych, polega na filtrowaniu krwi i poddawaniu jej terapii oksydacyjnej. Po każdej sesji na filtrze znajduje się pianka (co odzwierciedla obserwację Goncharenko), a badana pod mikroskopem pianka zazwyczaj zawiera znaczną ilość mikroplastiku (co wielu niepokoi, stało się poważnym problemem zdrowotnym).

W związku z tym Goncharenko postawił hipotezę, że we krwi (która na początku zawiera znaczną ilość rozpuszczonych gazów) regularnie tworzą się pęcherzyki kawitacyjne i że kluczową funkcją serca jest kierowanie tworzeniem się tych pęcherzyków. Następnie zebrał dowody na poparcie swojej teorii, w tym:

  • Hematokryt mierzy, ile krwi składa się z komórek krwi. W miarę oddalania się od serca (zwłaszcza po wejściu do żył) hematokryt wzrasta. O ile wiem, jest to możliwe jedynie wtedy, gdy krew zostanie początkowo rozcieńczona przez pęcherzyki gazu, które następnie ją opuszczają.
  • Szybko zamrożona krew zawiera mikropęcherzyki.
  • Krew pobrana z ciała i umieszczona w probówkach poruszała się samoistnie, a w jej wnętrzu widoczne były mikropęcherzyki kierujące ruchem.
    Uwaga: widziałem również ten ruch pochodzący  od ciekłokrystalicznej wody .
  • Pęcherzyki kawitacyjne uwalniają dźwięk, światło i prąd. Dźwięk i prąd są wykrywane podczas bicia serca, ale zazwyczaj zakłada się, że pochodzą z innych źródeł. W kolejnych eksperymentach wykazano, że kawitacje we krwi wytwarzają impulsy elektryczne i dźwiękowe odpowiadające tym obserwowanym przy każdym uderzeniu serca, a także rozbłyski światła we krwi i krwi popychanej przez kawitację.


Uwaga: Wiele tradycji duchowych uważa, że ​​ciało jest pełne światła, co w pewnym stopniu zostało potwierdzone przez ultraczułe fotodetektory wykrywające  fotony emitowane przez komórki  , które wydają się regulować wiele ważnych aspektów biologii. Sto lat temu naukowcy odkryli biologiczne fotony emitowane przez komórki, które powodują rozwój i namnażanie się komórek (poprzez dzielenie) – niesamowita, ale w dużej mierze zapomniana strona medycyny (omówiona  TUTAJ ). Jednym z ich wielu odkryć było to, że zdrowa krew emituje fotony (być może dlatego serce preferuje wysyłanie fotonów do mózgu). Wspominam o tym wszystkim, ponieważ podejrzewam, że światło generowane przez pęcherzyki kawitacyjne może mieć wpływ na tę właściwość krwi.

  • Wydawało się, że serce spełnia teoretyczne potrzeby tworzenia kawitacji (rozszerza się, ulega skurczom izometrycznym i dopływa do niego krzyżowy prąd krwi), dlatego zebrano obrazowanie w celu potwierdzenia tej hipotezy:

Echokardiografia dopplerowska ze wzmocnieniem kontrastowym zarejestrowała pojawienie się pustek (jam) w ilości krwi w jamach serca w krótkim momencie opuszczania ich przez zawracany strumień krwi. Pojawienie się jam w jamach serca zbiega się w czasie z krótkotrwałym zmniejszeniem objętości krwi i spadkiem w niej ciśnienia.

Zespół Gonczarenko stworzył następnie kilka uproszczonych modeli, które wykazały warunki podobne do tych panujących wewnątrz serca, w których powstają pęcherzyki kawitacyjne. Co najważniejsze, zaobserwowali, że chociaż w wodzie utworzyły się pęcherzyki kawitacyjne (które zwiększyły swoją objętość o 0,5–1,5%) po umieszczeniu krwi w symulowanym sercu, rozszerzyły się one o 12–22%, co wskazuje, że krew szczególnie nadaje się do wywoływania kawitacji bąbelki. Podobnie krew żylna miała większą ekspansję niż krew tętnicza, co było zgodne z wcześniejszymi obserwacjami. Krew żylna była bardziej gęsta niż krew tętnicza (ponieważ zawierała mniejsze i mniej pęcherzyków kawitacyjnych).

Zarozumiały jego teoria jest poprawna, zapewnia to mechanizm wyjaśniający, w jaki sposób krew może szybko zwiększać swoją objętość w razie potrzeby (ponieważ skutecznie rozszerza się jak piana) i zapewnia potencjalne źródło energii do napędzania krwi w krążeniu (ponieważ powstawanie i zapadanie się pęcherzyków kawitacyjnych uwalnia znaczne ilości energii – coś, co według Goncharenko było głównym źródłem siły pompowania serca).

Jedną z rzeczy, które uważam za najbardziej intrygujące w całej tej teorii, jest to, że w Medycynie Chińskiej panuje przekonanie, że płuca są odpowiedzialne za transport krwi w organizmie i istnieje wiele różnych ćwiczeń oddechowych, które wydają się właśnie to robić, gdy wypróbujesz je. Dlaczego to działa, nigdy nie miało dla mnie sensu, a model Gonczarenko dostarcza bardzo eleganckiego wyjaśnienia.

Wniosek

Jedną z rzeczy, która nieustannie mnie zadziwia, jest to, jak wiele ludzie dysponujący stosunkowo prymitywnym instrumentarium byli w stanie dowiedzieć się o ciele. W przypadku przedstawionych tutaj badań większość z nich przeprowadzono  ponad pięćdziesiąt lat temu  (coś, co miało miejsce w przypadku wielu innych obszarów, które omawiałem wcześniej,  takich jak osadzanie się krwi i potencjał zeta ).

Dla mnie to świadczy o problemie związanym z nowoczesnymi badaniami, o którym mówiłem w  niedawnym artykule– że nauka nie dokonuje już odkryć zmieniających paradygmat, a jeśli mimo to niezależni naukowcy dokonują ich, ortodoksyjna społeczność naukowa zazwyczaj jednoczy się, aby potępić te odkrycia. Krótko mówiąc, ponieważ w nauce jest tak dużo pieniędzy, nauka w bogatszych krajach stała się karierą, której celem jest ochrona własnej kariery, a nie rozwój nauki. Gdyby takie rzeczy można było odkryć za pomocą przyrządów sprzed pół wieku, wyobraźcie sobie przez chwilę, co mógłby zrobić nasz nowoczesny aparat naukowy, gdyby naukowcy byli zachęcani do prowadzenia niekonwencjonalnych badań.

Obecnie uważam, że teza Gonczarenko o sprzężonych więzach serca jest słuszna, ale co do pozostałych kwestii (np. bąbelków kawitacyjnych) nie mam pewności, ponieważ będą one wymagały niezależnego i bezstronnego potwierdzenia – czegoś mało prawdopodobnego w obecnej epoce. To powiedziawszy, jeśli po prostu założymy, że koniugacje serce-tętnica są prawdziwe, całkowicie zmienia to wiele przekonań leżących u podstaw praktyki medycznej. Na przykład pomocne jest wyjaśnienie:

  • Dlaczego nie udało się stworzyć pompy mechanicznej, która skutecznie zastąpi serce – stworzenie sztucznego serca, które byłoby w stanie naśladować sortowanie, sprzęganie i wirowanie krwi, graniczy z cudem.
  • Przyczyny zawałów serca i chorób układu krążenia (np. niektórzy z moich kolegów, którzy odnoszą sukcesy w leczeniu złożonych problemów medycznych, robią to zasadniczo poprzez pracę nad połączeniami serce-tętnica lub z nimi).
  • Jak serce ma świadomość i jest połączone z całym ciałem (coś, w co wierzy wiele różnych tradycji).
  • Jak organizm rozwiązał problem braku miejsca na wszystkie niezbędne naczynia krwionośne. Przestrzeń jest jednym z kluczowych czynników ograniczających w biologii, w wyniku czego ciało ludzkie jest bardzo ciasno wypełnione wszystkim, co potrzebne do podtrzymania życia. Zatem pozwalając sercu kierować zarówno objętością, jak i dystrybucją krwi, radykalnie zwiększa się przestrzeń dla innych niezbędnych tkanek.
  • Dlaczego tętnice (ale nie żyły) są podatne na uszkodzenie śródbłonka, które następnie prowadzi do chorób serca – ponieważ fala uderzeniowa powstająca w wyniku każdej kawitacji wytwarzanej przez serce może być dość potężna i może uszkodzić śródbłonek, jeśli zostanie wysłana na wektor, który powoduje jego zderzenie z tętnicami, zamiast płynnie przez nie przechodzić.

Uwaga: Powyższe punkty stanowią ułamek potencjalnych implikacji tego badania, a ponieważ jest ich tak wiele, po prostu nie jest możliwe wymienienie ich wszystkich.Jednym z moich głównych przekonań jest to, że jeśli coś jest prawdą, różne systemy nieuchronnie odkryją to na nowo. Weźmy pod uwagę na przykład, że w medycynie chińskiej serce postrzegane jest jako cesarz koordynujący funkcjonowanie całego organizmu, co początkowo wydaje się nieprawdopodobne. Jednak zaczyna to mieć o wiele większy sens, jeśli serce faktycznie jest odpowiedzialne za obserwowanie wszystkiego w organizmie, sortowanie krwi docierającej do poszczególnych tkanek, chroni cały układ tętniczy przed uszkodzeniem i emituje powtarzający się sygnał elektryczny, który porywa tkanki ciało. Uważam, że jest to szczególnie ważne, ponieważ niektóre z najbardziej przydatnych podejść medycznych, z jakimi się spotkałem w leczeniu złożonych chorób, wydają się działać poprzez wykorzystanie możliwości serca.

Co więcej, w medycynie chińskiej serce jest postrzegane jako narząd ciała „elementu ognia”, a podstawową cechą „ognia” jest to, że porusza się on spiralnie. Wydaje się to abstrakcyjne, dopóki nie uświadomisz sobie, że dokładnie w ten sposób serce transportuje krew przez ciało.

Było tego mnóstwo do omówienia i z całego serca dziękuję, że przetrwałeś to wszystko z otwartym umysłem. Starałem się poruszyć wszystkie istotne punkty (co wymagało krótkiego omówienia wielu z nich). Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat badań Goncharenko, rozważ zapoznanie się z  artykułem źródłowym  zawierającym jego badania, które spędziłem ponad dziesięć lat na opracowywaniu i miesiąc na opracowywaniu tego artykułu.

Źródło https://expose-news.com/2023/09/09/our-hearts-have-a-consciousness/

100% LikesVS
0% Dislikes

Dodaj komentarz

You might like